Aranżacja

Kostka do ogrodu

Wjeżdżając samochodem na swoje podwórko od pewnego czasu przychodzi mi na myśl znane sformułowanie z bajki Fredry “Wolnoć, Tomku, w swoim domku”. Ponieważ to moje obejście, i ludziom nic do niego, lecz chętnie zajrzałabym do sąsiada, w jaki sposób on sobie radzi z ulewami, które u mnie wytwarzają dokuczliwe a także głębokie kałuże.

Podejrzewam, że mój nieuprzejmy sąsiad, nie boryka się z takim kłopotem, ponieważ przez dziury w jego ogrodzeniu mogę zobaczyć, że dominuje na jego podwórzu kostka brukowa. Dlatego sądzę, iż ułożenie takiej opcji na prywatnej posesji, to naprawdę dobry pomysł. Z całą pewnością kostka brukowa, lub właściwie to, co będzie się pod nią znajdowało, zniweluje wyżłobione oponami mojego samochodu dołki a także rowy, w jakich po deszczu gromadzi się woda. A tej wody, po szczególnie intensywnej nawałnicy, może być mnóstwo. Coś na miarę właśnie Pawła i Gawła, choć rybek to prawdopodobnie w tych zbiornikach nie zdołam nałowić. Kładzenie kostki brukowej wydaje mi się tak samo nudnym zajęciem jak łowiectwo, ale przecież ja nie będę jej układać. A chociaż szkoda mi trochę mojego pięknego trawnika, to myślę, że kostka raczej wpłynie w najbliższych tygodniach na moje plany budżetowe.

Podoba mi się pomysł, że cała deszczówka ulatnia się gdzieś, zostawiając podwórko czyste oraz suche. Moje szpilki z pewnością mi za to serdecznie podziękują. Oczywiście pójdę po poradę do własnego sąsiada, który przybliży mi temat, jakim jest układanie kostki brukowej, a być może będzie to też dobra okazja do pogłębienia znajomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *